Inspiracje

Wiesz co? Oszczędź sobie!

Od jutra oszczędzam!

To prawie jak „od jutra się odchudzam” i „na następnej imprezie nie piję”, co nie? 😀

Nie wiem jak Wy, ale ja do oszczędzania zbieram się codziennie, nawet kilka razy dziennie. Planuję ile będę odkładać i gdzie będę chować kasę. A w planowaniu jestem dobra jak nikt inny, uwierzcie! No i, jak to zwykle z planami bywa, kończy się na jednym wielkim NICZYM. Ale ale! Koniec z NICZYM, od dziś naprawdę będę oszczędzać. W tym celu powstała skarbonka. A potem powstała druga, może będę oszczędzać podwójnie? 😉

Odczułam bardzo silną potrzebę „pomediowania” (planem na dzisiejszą inspirację były kalendarze z obłędnej nowej kolekcji od Lemoncraft zaprojektowanej przez naszą Mosię, ale potrzeba serca zwyciężyła. Kalendarze będą następnym razem.) –  czyli wzięcia się za coś, co nigdy nie wychodzi mi tak, jak zaplanuję, nigdy mnie nie satysfakcjonuje i zawsze doprowadza do tego stanu, w którym mówię sobie „Już nigdy więcej nie chwycę za media”.

A potem chwytam. Wychodzi jak wychodzi, ale daje spokój ducha na kilka tygodni:D No i mąż zawsze chwali, to bardzo miły mąż jest 😉

No to co? Pooglądacie? Zwróćcie uwagę na to, że żadna z tych skarbonek nie ma otwieranego wieczka ani ukrytego otworu, przez który można by było wyjąć zaoszczędzone pieniądze – ha! Trzeba oszczędzać do pełna, a potem bezlitośnie rozerwać pudełko… To dopiero będzie żal.

Skarbonka numer 1 została zagessowana na czarno, zamaskowana w  SnipArtowe bąbelki, oklejona kwiatowo-odlewową kompozycją oraz potraktowana woskami, farbą antyczną i pastą postarzającą od Pentartu. Na koniec lekko pogessowałam całość na biało i oto jest – oszczędzaczka 😀

Skarbonka numer dwa jest białą bliźniaczką skarbonki numer 1, została lekko zdyskryminowana ponieważ dorobiła się tylko jednego zdjęcia w samotności bez towarzystwa czarnuli. No cóż, nie zawsze to czarni są dyskryminowani 😉

W przypadku tej skarbonki pokusiłam się nawet o popsikanie mgiełkami! Użyłam całych dwóch kolorów, które potem i tak dość obficie pogessowałam. Na koniec poszły w ruch woski i farba antyczna, o których wspomniałam już przy poprzednim opisie.

I kilka wspólnych siostrzanych zdjęć:

No i foto artistiko 😀 Czarno-białe zawsze sprawia inne wrażenie, prawda?

Skoro dotrwaliście do końca tego postu, to zapraszam Was na zakupy, Przyda-sie.pl czeka na Was!