Artykuły

Sposoby na jesienne misie – „mi się nie chce!”

Witajcie kochani!

Jesień już w pełni! Przepiękne barwy otaczają nas z każdej strony, promienie słońca ogrzewają nam policzki na długich spacerach, zabaw w liściach nie ma końca, błogi czas, prawda?

Tak, podpuszczam Was 😀 każdy medal ma dwie strony, w mojej okolicy odwrócił się właśnie na tą gorszą – plucha niesamowita, codziennie pada deszcz, spadające liście tworzą błoto na drogach, wiatr chce urwać uszy a ja niedługo nie odkopię się spod stosu chusteczek.. też tak czasami macie, przyznać się! Długie jesienne wieczory mają swój urok, to fakt, ale czasami chciałoby się trochę dłużej posiedzieć w naszej pracowni w ciągu DNIA, nie nocy. Światło lepsze, jakoś tak się przyjemniej tworzy.. hm? No i dopadają nas te nieszczęsne misie.. a bo za późno, a bo jakoś nie ma weny, a bo ta pogoda dołująca.. dostałam na moim blogu kilka takich misiowatych komentarzy więc postanowiłam, że podzielę się z Wami moimi sposobami na brak weny i pomysłów na kolejne prace (na mnie działają nie tylko jesienią :)).

dsc_0978

  1. Przejrzyj swoje starsze prace.

Jeśli nie masz ich przy sobie, przejrzyj swojego bloga, galerię, Facebooka, pliki w komputerze. Popatrz jakich technik używałaś, co Ci się w nich podoba. Nie chodzi o to, żeby znów robić to samo, ale o to, by wyłapać fajne smaczki o których być może się zapomniało (miałam tak wiele razy!). Fajnie też przejrzeć prace od najstarszych do najnowszych i zobaczyć, jaki progres się zrobiło!


dsc_3022

2. A może by tak zainspirować się od innych?

Jeszcze lepsza opcja! Na pewno wiele z Was prowadzi blogi, ma Instagram lub konto na Pintereście. Na pewno też macie swoich ulubionych twórców. Nic nie stoi na przeszkodzie, by odwiedzić ich konta i.. przepaść 😀 takie natychanie się z pewnością zabiera sporo czasu, ale jest dobrym lekarstwem na brak weny. Tylko błagam, nie przyjmujcie zasady „ja nie potrafię tak jak on/a, nie ma nawet sensu próbować”, a „kiedyś moje prace też będą tak cudne!!”

O Pintereście chyba nie muszę wspominać, hm..? Tam przepadam czasami na długie godziny.


dsc_0166

3. Pomysł specjalnie od diabła – zrób scrapowe zakupy!

To jest dopiero terapia 🙂 cuda, które przyjdą w paczce na pewno zachęcą Cię do stworzenia czegoś fajnego z ich udziałem. Ale pamiętajcie, że to tylko ostateczność! 😉


14233122_1264777636894351_7699748501866956107_n

4. Przejrzyj swoje scrapowe zasoby.

Na pewno jest ich sporo i znajdzie się coś fajnego, co przykuje Waszą uwagę i skłoni do pracy. Ile zapomnianych rzeczy można znaleźć podczas takiej przeprawy! Dobrym sposobem jest też uporządkowanie swojego kącika. Mi zawsze pomaga czyste biurko i poukładane koszyczki 🙂 ale zabiera to tyle czasu, co przeglądanie Pinteresta….


dsc_0343

5. Działaj!!

Według mnie nie ma mowy o odpoczynku od scrapowania! Nie przesadzajmy jednak – tydzień czy dwa to oczywiście nie tragedia! Jednak z czasem coraz częściej nam się zebrać, brakuje motywacji i tak zataczamy błędne koło. Najlepszą terapią na brak weny jest po prostu siadanie za biurkiem i tworzenie. I już.

Koniecznie podzielcie się swoimi sposobami na brak weny!