Inspiracje

Przepiśnik na dzień Mamy

Przepiśnik …

Nooo… w sumie to już daliśmy 🙂

Bo przecież Dzień Matki daleko hen za nami, zaczynają się śluby – całe mnóstwo ślubów!

A ja dziś mam dla Was dwa przepiśniki – dla dwóch wspaniałych Mam. Jeden dla mamy mojej fantastycznej sąsiadki Marty, a drugi dla mojej własnej osobistej Teściowej. Oczywiście oba stworzone na bazach własnych , a poobklejane papierami Galerii Papieru – rzadko kiedy robię przepiśniki na innych papierach niż te GP – w sumie sama nie wiem dlaczego. Może Wy wiecie?  Tym razem w rolach głównych Królewski Romans oraz Purple Rain. Oczywiście z dodatkiem Jak we Śnie II.

Do tej pory preferowałam okładki ze sztućcami w roli głównej, długo mi zajęło przekonanie się do fartuszków. Ale jak już się przekonałam, to poleciałam… w sumie machnęłam ich chyba z 10, ale to nie dziś 😉 Fartuszki są słodkie i urocze i mają super kieszonki, w które można wsadzić sztućce i och i ach i w ogóle no! I można im zrobić sznurki z tasiemek! Polecam zabawę z fartuszkami z całego serca. No, ogólnie polecam robienie notesów, klejenie, bindowanie…

A propos bindowania – jak lubicie robić to najbardziej? U mnie – po wielu różnych konfiguracjach zwyciężyły – po pierwsze – kwadratowe, a nie okrągłe dziurki, a po drugie system dziurkowania u góry i u dołu notesu. Fajniej wygląda niż sprężyna na całej długości, a mniejsza ilość oczek wcale nie przeszkadza w użytkowaniu.

Nie przedłużając- pierwszy przepiśnik dla Mamy Wandy – to było jedyne życzenie Marty co do wyglądu – miał być taki właśnie, a nie inny napis:

JMZ_9089

 

W środku oczywiście kieszonka – na luźno latające przepisy  -takie, które wycina się z gazety lub drukuje z internetów ‚na potem’ :

 

JMZ_9095

JMZ_9090

 

Drugi, w delikatniejszych kolorach, z grafiką zamiast fartuszka – dla Mamy Jadzi, ale już bez dedykowanego napisu – pan Mąż stwierdził, że dla Mamy trzeba ‚zwykły’ 😉

 

JMZ_9223

 

I tu też znalazła się kieszonka:

 

JMZ_9222

JMZ_9224

 

Jesteście ciekawi jakich materiałów użyłam? Voila! Oto i one:

         

 

Pozdrawiam ciepło!

Dżoaśka