Artykuły, Inspiracje, Recenzje

Album ze zdjęciami z Projektogramu

Przychodzę do Was dzisiaj z niecodziennym postem. Zostałam bowiem poproszona o recenzje usług jednego z produktów firmy Projektogram. Jest to firma zajmująca się wydrukiem zdjęć na różnych produktach, w różnych wariantach.
To na czym mi najbardziej zależało to zdjęcia same w sobie. Do wyboru mamy dwie opcje. Zdjęcia kwadratowe z ramką albo zdjęcia tzw. „Retro” z ramką w stylu Polaroid. Jak to ja, nie wiedziałam na co się zdecydować. W pakietach które firma oferuje jest możliwość wyboru 24 zdjęć dużych (ok10x10) lub 48 małych (ok 6×6) . I tutaj znów pojawiła się zagwozdka, bo nie wiem czy chce takie  czy takie 😛 Na szczęście pomyślano również o takich jak ja i można wybrać pakiet z 12 dużymi  i 24 małymi 🙂 Taki też wybrałam. Poszłam w styl retro, gdyż są tam opcje i kwadratowe i prostokątne, a ramkę polaroid zawsze można przyciąć na zwykłą  😉

Zdjęci a przyszły pięknie zapakowane. A gdy je otworzyłam zrozumiałam dlaczego Projektogram jest taki wyjątkowy. Jakość papieru jest niezwykła, taka aksamitna w dotyku. Matowa, nie przyjmuje odcisków palców! Wybrałam zdjęcia zarówno robione przez fotografa, jak i moje osobiste. Nie omieszkałam również wybrać czegoś z internetu 😛 Ze wszystkich jestem bardzo zadowolona. Nawet te maleńkie się ślicznie spisały!

Dla porównania, pokazuje Wam zdjęcia drukowane u fotografa i przez Projektogram. Zauważyć można, że Projektogram rozjaśnia odrobinę zdjęcia i nadaje intensywniejszego koloru, co jednak nie przeszkadza, a czasem nawet dodatkowo polepsza jakość obrazu. Jeden minus to cena… Ale jak wiadomo wszystko co wysokiej jakości i klasy, ma swoją cenę!

Osobiście jestem zdjęciami Projektogramu oczarowana. Mam ich naprawdę sporo. Małe zdecydowanie wykorzystam w Art Journalu oraz blejtramach. Natomiast duże, wrzuciłam do mojego albumu z sesji ślubnej. Możecie podziwiać go już dzisiaj!

 

Kolorystykę podpasowałam pod zdjęcia z sesji. Pojawiło się dużo zielonego, ale nie mogło też zabraknąć kwiatów, dlatego wybrałam papiery scrapowe Lemoncraft z kolekcji Sercem malowane. Nawet nazwa kolekcji podpasowała pod tematykę zdjęć 😉 Całość podklejałam na klej na gorąco. Miało szybko chwytać i dobrze się trzymać! Za dodatki posłużyły mi karty Vintage time również z firmy Lemoncraft. Nie zabrakło serwetek oraz moich ulubionych tekturek ze Snip Art. Okładkę pochlapałam mgiełkami i gesso od Pentart. Całość utrzymałam w stylu shabby chic, nadając 3D charakter każdej stronie z pomocą kosteczek i taśm 3D oraz pozostałości po tekturkach 😉

Tak oto powstał Nasz osobisty album ślubny! <3 Proszę Was o cierpliwość, ponieważ post zawiera dużo zdjęć!

Wykorzystałam