Inspiracje

Project Life – zdecydowanie nie na bieżąco…

Mój początek roku w Project Life.

Cześć wszystkim. Miło mi pokazać Wam moją debiutancką inspirację dla Przyda Się!, czyli wpis Project Life.

 

Jeśli nie znacie jeszcze tej formy albo chcecie się o niej dowiedzieć troszkę więcej, odsyłam Was do artykułu autorstwa Justt.

Jak widzicie na karcie tytułowej, z zestawu You & Me, mój wpis dotyczy pierwszych dni stycznia tego roku.

Nie będę Wam ściemniać, że jestem super systematyczna, jeśli chodzi o Project Life. Wszyscy wiemy, jak krucho jest nieraz z czasem na nasze pasje. Nie zawsze też działam chronologicznie. Owszem, staram się w miarę na bieżąco wybierać, edytować i wywoływać zdjęcia. Wpisy robię dla danego tygodnia lub też jednego weekendu czy wyjazdu, jeśli mam więcej zdjęć. Po wywołaniu staram się powkładać je od razu do koszulek, a kiedy mam chwilę na zabawę w scrapbooking kieszonkowy, wybieram często po prostu ten tydzień, z którego zdjęcia w tej chwili do mnie „przemawiają”, na których mam ochotę popracować. I oczywiście mam tyły jak stąd do księżyca, jeszcze z zeszłego roku… Ale uwielbiam Project Life i cieszę się, że w ogóle udaje mi się robić jakieś wpisy. I nie przejmuję się za mocno, czy uda mi się udokumentować każdy tydzień. Po prostu czerpię z tego przyjemność, jak z innych prac scrapowych.

W dokumentowaniu roku 2017 staram się robić wpisy, które mieszczą się w jednej koszulce. Nie zawsze mi się udaje, bo zazwyczaj  robię masę zdjęć, ale zwiększa to szanse, że zmieszczę cały rok w jednym albumie 12 x 12 cali.

Karty staram się dobierać tak, aby pasowały kolorystycznie do moich zdjęć, tak jak np. karta do journalingu z gwieździstego zestawu kart Stars.

Na ciemnym tle idealnie sprawdziła się biała naklejka Merry oh so bright od Family Portraits.

Z kolei karta z akwarelowego zestawu Pink Spring idealnie nadawała się na udokumentowanie ukończenia przez moją córeczkę czterech miesięcy 🙂

Jako dodatków użyłam tutaj m.in. klejnocików wyciętych z arkusza papieru do scrapbookingu Hey Kiddo!#05-06.

Project Life w założeniu jest nastawiony na szybki efekt. W moich innych pracach, jak layouty, lubię, żeby dużo się działo i używam masy dodatków. Tu staram się powstrzymać i ozdabiać zdjęcia i karty w niewielkim stopniu i nie spędzać nad wpisem zbyt wiele czasu. Użyłam więc tylko kilka naklejek, drewnianych dodatków i spinacz. Zdjęcia mówią najwięcej.

Zachęcam Was do wypróbowania tej formy, niezależnie, czy chcecie systematycznie zapełniać koszulki co tydzień, czy uwieczniać tylko wybrane wydarzenia. Nie czujcie się skrępowani chronologią, czy zaległościami. Project Life jest łatwy, szybki i daje satysfakcję tworzenia, a to bardzo ważne, gdy kochamy kreatywność, ale mamy mało czasu.

 

Do wykonania mojego wpisu wykorzystałam: