Inspiracje

Nowa wersja starej ramy

Witajcie! Dziś przybywam do Was z inspiracją dość nietypową 😉 Chciałam Wam pokazać, jak odnowiłam starą ramę lustra. Choć efekt postarzenia, który na niej zastosowałam mógłby sugerować coś zgoła innego.

Rama „zdobyczna”, stała sobie na strychu u rodziców mojego męża. W zasadzie to nawet całe lustro, nie tylko rama. Spędzało wśród kurzu kolejne lata i w zasadzie do niczego potrzebne nie było, ale wiecie jak to jest – szkoda wyrzucić. Dobrze się złożyło, bo my się niedawno wybudowaliśmy i na dorobku jesteśmy 😛 Potrzebne nam było np. lustro do łazienki. No i przygarnęliśmy to biedne zakurzone kurczę. Rama nie popsuta, trzymała się całkiem nieźle, ale kolorem nijak nie pasowała do reszty wystroju łazienki. Tzn. w zasadzie kolorem pasowała trochę do blatu pod umywalką (też robionego samodzielnie), ale jakąś taką ciemną plamę stanowiła na tle oliwkowej ściany. Postanowiłam więc, że się za nią zabiorę i nadam jej trochę koloru. Do wyboru miałam odcienie zieleni/turkusu albo fioletu, bo takie kolory wprowadzamy do mieszkania w dodatkach. Stanęło na oliwkowym, który następnie zamalowałam miętowym, żeby zrobić przecierki.
Na początek przeszlifowałam powierzchnię papierem ściernym aż do jej zmatowienia i zagruntowałam białym gesso. Całość pomalowałam dwiema warstwami oliwkowego, następnie pokryłam preparatem do postarzania i pomalowałam miętowym. Później papierem ściernym o średniej ziarnistości przecierałam całość – miejscami tylko delikatnie, miejscami tak, żeby dostać się do oliwkowej farby, a miejscami całkiem intensywnie, wydobywając brąz ramy. Całość zabezpieczyłam bezbarwnym woskiem. Potem tylko zamontowaliśmy lustro w ramie, a całość mąż zawiesił na ścianie. I gotowe 😉 A poniżej rama „przed” i kilka ujęć ramy „po” 🙂

Ciekawa jestem, czy Wy też próbujecie swoich sił w takich domowych rewolucjach 😉

Produkty ze sklepu: