Inspiracje

Mały grubasek, czyli album z kopert

Ostatnio bardzo u mnie albumowo. Porządkuję nasze archiwa domowe i dokumentuję kolejne zaległe zdjęcia. Tym razem zajęłam się wyjazdem w Tatry Zapadne.
Album przygotowałam na bazie kwadratowych kopert (kraftowych, o wymiarach 15×15 cm), korzystając z kursu Dżoaśki. Wprowadziłam tylko kilka zmian: zrezygnowałam ze wstążki, karty kleiłam taśmą, a grzbiet dodatkowo okleiłam kawałkiem tapety. Mam nadzieję, że autorka kursu wybaczy mi tę niesubordynację 😛
W albumie jest miejsce na 30 zdjęć, z czego dwa na wewnętrznych stronach okładek. Stron jest zatem sporo, dlatego zrezygnowałam z odstających ozdób i dekoracji na rzecz klejenia „na płasko”. Do oklejenia całości wykorzystałam przede wszystkim papiery z kolekcji Wabi-Sabi, dokładając do tego arkusz „le pommier” z kolekcji Provence.

W zasadzie to tyle, jeśli chodzi o stronę „techniczną”. Poniżej przedstawię Wam kilka wybranych stron z albumu, dodając parę słów komentarza. Podaruję Wam oglądanie całego albumu, bo kto by zdzierżył oglądanie zdjęć 30. stron i okładek? 😛

Okładka została oklejona papierem z kolekcji Provence. Całą kompozycję zbudowałam na „konstrukcji” z kolorowych pasków. Paseczki zostały mi z docinania kart do wnętrza albumu. Bardzo często wykorzystuję takie paski do ozdabiania, bo szkoda mi ich wyrzucać 😉

Kompozycja kwiatowa przysiadła w ramce z masy plastycznej. Sposób na jej ozdobienie pokazywałam w kursie na złocenie odlewów. Kwiatki wykonane są z foamiranu. I choć najczęściej kwiaty takie wykonuję sama, to akurat tym razem skorzystałam z kwiatuszków, które dostałam w prezencie 😉 Dodałam też metalową serwetkę, trochę malutkich kwiatuszków, emaliowane naklejki, sizal, listki…

W dolnej części nakleiłam etykietę-bilet. Jest to stempel z bardzo fajnego zestawu od Stamperii.

Grzbiet albumu przewiązałam rafią i przymocowałam do niej kluczyk i skrzydło.

Poniżej kilka stron albumu. Niestety nie ma jeszcze zdjęć wklejonych do środka, bo czekam na ich wydruk 😉

Wewnątrz albumu także wielokrotnie wykorzystałam paski ze ścinków. Tutaj akurat pasek z motylami oraz niebieski, który posłużył mi do podpisania zdjęcia.

Na tej stronie widać kolejny etykietowy stempel z zestawu.

W kilku miejscach pojawiają się także tekturki.

Bardzo fajnie wkomponowały mi się naklejki od Family Portraits.

 

Ostatnio bardzo lubię piórka, więc nie zabrakło ich także w tym albumie 😉

W kilku miejscach dodałam też odrobinę wzorów naniesionych pastą strukturalną przez szablon.

I jeszcze kilka ujęć innych stron. Powtarzają się paski, naklejki, tekturki, metalowe dodatki…

Jeżeli chcecie obejrzeć pozostałe strony, to dajcie znać, podrzucę je Wam w kolejnym poście 😉

Przy okazji przypominam o trwającym właśnie wyzwaniu pt. Skrzydła.
Wspomnę także o akcji rabatowej trwającej do końca lipca 😉 Myślę, że to dobra okazja do zrobienia zakupów.

A w sklepie znajdziecie materiały, które wykorzystałam do przygotowania albumu:


Oczywiście znajdziecie też o wiele więcej, ale pozostawię Wam tę przyjemność przeglądania i szperania na wirtualnych półkach i nie będę tutaj linkowała połowy sklepu 😀 😛