Inspiracje

Lisia kartka w czerni i bieli

Kartka, a nawet komplet, bo na szybko powstała też kopertka. Prosto i geometrycznie.

Niesamowicie się cieszę, że Galeria Papieru wypuściła niedawno kolekcję W cieniu księżyca. Do kartek z przeważającym czarnym kolorem podchodzę bardzo sceptycznie, ale czerń jako dodatek – dlaczego nie? Czasem trzeba trochę odpocząć od koloru. I ta kartka jest takim właśnie odpoczynkiem 🙂

Można też na te papiery spojrzeć z drugiej strony – skoro są takie pozbawione koloru, będą się świetnie komponowały z dowolnym! Już widzę oczyma wyobraźni energetyczną żółć czy fluo róż, które ożywią te papiery. Tutaj dodałam odrobinę koloru pomarańczowego. Kartki w takich kontrastowych kolorach wcześniej nie robiłam.

Idealne do prostych kartek, Project Life, letnich albumów. Dla tych, którzy jeszcze tych papierów nie mają: one nie są czarno – białe, to raczej taka sprana czerń.

Na kartce możecie też zauważyć sześciokąty. Ostatnio to mój ulubiony kształt. Wycięte sześciokąty, biały i czarny, jeszcze bardziej podkreślają geometryczność kartki.

Poza tym mnóstwo paseczków, kropelek i …kropeczek! Pamiętacie kartkę pokolorowaną za pomocą kropek? Można powiedzieć, że pokropkowaną zamiast pokolorowaną 🙂 Liska również wykropkowałam, taka moja nowa technika kolorowania. I podobnie, jak poprzednio dodałam kropki z farby metalicznej.

Kopertę można zrobić błyskawicznie. Wystarczy odmierzyć wielkość kartki i dodać zapas na „skrzydełka”, a potem kilka ruchów trymerem czy gilotyną. Serio, serio, dosłownie w minutę zrobiłam i to tak na oko, ale z efektu jestem zadowolona. Zamykanie jest bardzo proste – taśma washi. Ja lubię też związać sznurkiem lub wstążką.

Ciekawa jestem, czy stworzyliście już coś z kolekcji W cieniu księżyca? Co o niej sądzicie? A może wolicie szkolną kolekcję Nauka na całe życie albo kolorowe Zaginione witraże? A jeżeli spodobały Wam się geometryczne wzory, pamiętajcie, że dostaniecie je w pastelowej, trochę różowej, trochę brzoskwiniowej wersji w kolekcji Miłość dodaje skrzydeł.

Pozdrawiam,
Angelika

 

W pracy wykorzystałam: