Inspiracje

Layout miętą pachnący.

Layout po raz kolejny.

Ostatnio sporo ich robię, chyba Wam ostatnio o tym wspominałam. Tak jakoś mnie wzięło i puścić nie chce. Ale wcale mi to nie przeszkadza. Ba, nawet się z tego cieszę. Że to nie ciągle te kartki i kartki. Bo LOsy to taki prawdziwy scrapbooking. Zgodzicie się chyba ze mną?

No dobra, ale dość tych wstępów. Chciałam Wam dziś pokazać layout, który z założenia miał być pełen kwiatów…… i oto on:

Gdzie te kwiaty zapytacie…A no, gdy zdjęłam je z bazy, mimochodem przyłożyłam samo zdjęcie do tej białej plamy. I już nie potrafiłam z powrotem dodać ani jednego kwiatka. Próbowałam, na różne sposoby. Ale już się nie udało. Musiało zostać tak.

Takiego przypadku jeszcze nie miałam, bo cała kompozycja była gotowa, zostało tylko wszystko przykleić. Mam nawet zdjęcie, zobaczcie:

Wybaczcie jakość ale to już była późna pora a zdjęcie telefonem robione, na szybko ( żeby nie zapomnieć gdzie co przykleić, serio ).

Jest różnica, co? No ale co ja poradzę, że ten styl clean&simple tak za mną chodzi. Choć i tak się tu więcej dzieje niż na moim ostatnim minimalistycznym LOsie, który zrobiłam jako inspirację do aktualnego wyzwania tu na blogu.

Tak czy siak, żeby nie było, jestem bardzo zadowolona z efektu. Bardzo.

Bazą jest miętowy ( mintajowy ) papier – Mintay Papers, kolekcja „Birdsong”. Piękny jest ten arkusz. Z pięknymi pęknięciami i ‚niedoskonałościami’ faktury. Idealny na layout.

Trochę białej farby, wzór naniesiony przez maskę i duuuużo chlapań.

Trochę podartego papieru i napis z wykrojnika. No i zdjęcie.

I jeszcze jeden, perfekcyjny zaciek.

To tyle na dzisiaj. I tak się rozgadałam 😉

Pozdrawiam Was ciepło przy poniedziałku.

Gosia.

W pracy użyłam:

Papier dwustronny - Birdsong 03  Papier dwustronny - Birdsong 06  Farba kredowa - Biały 100ml  tło ornamentowe 15x15 - stencil  Klej Magic z precyzyjną końcówką