Kursy

KURS na Album Harmonijkowy [Scrapbooking]

Dzień dobry świąteczny!

Dziś przybywam do Was w imieniu wielkanocnego zajączka, który przykicawszy do mnie, szepnął na uszko, że tak baaardzo chcielibyście sami zrobić album harmonijkowy sposobem mym 🙂

Jak już zaznaczyłam w tytule posta – robota jest ekspresowa i przyjemna, a efekt mega mega zadowalający 😀

Na początek… czego potrzebujemy ?

NARZĘDZIA:

+gilotyna

+tablica do bigowania i kość do bigowania/dłutko

+nożyczki

A jeśli nie mamy gilotyny i tablicy to:

+linijka i ołówek +nożyk/skalpel +kość do bigowania/dłutko/wypisany długopis… cokolwiek, czym można zrobić wyżłobienie w papierze 🙂
JMZ_6744

 

MATERIAŁY NIEZBĘDNE do stworzenia korpusu albumu harmonijkowego:

+2 kawałki tektury na okładki (ja zazwyczaj używam takich samych jak tych do okładek notesu A6 o wymiarach 11,2 cm x 15,6 cm, można je przyciąć z dostępnych w sklepie okładek formatu A5, a resztę wykorzystać do popodnoszenia elementów zamiast kosteczek dystansowych, ale o tym później 😛 )

+3 arkusze papieru scrapowego o wymiarach 12 x 12″

+klej introligatorski/magic/jaki najbardziej lubicie 🙂 W moim przypadku jest to klej czarodziejski typu cr sprzedawany w kilogramowych butelkach, ja przelewam go do małych buteleczek z dzióbkiem i cieszę się w ogóle niewylewającym się klejem 🙂

JMZ_6751

MATERIAŁY do ozdobienia wedle zamysłu/humoru/okazji.

Ja przygotowałam sobie wycięte listki, kwiatki  z Wild Orchid Crafts (niedługo dostępne w sklepie!), tekturkę ubrankową, perełki w płynie różowe i białe, tusze akrylowe splash! w tych samych dwóch kolorach i tasiemkę:

A ile z nich wykorzystałam… zobaczycie „po trasie” 😉 JMZ_6757

 

To jak? Wszystko gotowe? Można zaczynać? No to zaczynamy! Na początek przycinamy sobie wcześniej wybrany papier, którym okleimy okładki.

Potrzebujemy 2 kawałki papieru większe o ok. 4-5 cm od samych okładek tak, żeby po każdej stronie papier był większy o ok. 2 cm.

Ja ucięłam z papieru scrapowgo pasek o szerokości 20 cm a potem przecięłam go wzdłuż na pół i tak oto otrzymałam papier na okładki o wymiarach 15 x 20 cm.
warsztat-070

Nasze tekturowe okładki przyklejamy mniej więcej na środku papierów:

warsztat-077

Jak już je ładnie przykleimy to przycinamy papier przy rogach – kawałki wzdłuż dłuższego boku pod kątem prostym, a wzdłuż krótszego boku na skos. Potem będziemy je sklejać.  Kleić można klejem albo taśmą dwustronnie klejącą, zależy jak komu wygodniej:

warsztat-079

Najpierw przyklejamy boki dłuższe, potem krótsze-te przycięte pod skosem 🙂

warsztat-081

warsztat-082

I voila, okładki oklejone! Prawda, że łatwe? Bułka z masłem, piece of cake i inne takie:) Tą samą metodą oklejamy okładki notesów, kalendarzy, przepiśników, czego tam jeszcze trzeba…

warsztat-084

No to przechodzimy do wnętrza naszego albumiku czyli tytułowej harmonijki. Bierzemy pozostałe 2 arkusze papieru i przecinamy je na pół: z jednego arkusza wychodzą nam po 2 paski o wymiarach 6×12″. Jeśli nie posiadamy gilotyny z podziałką w calach, to po prostu ucinamy dwa paski o szerokości 15 cm, ja wlaśnie tak zrobiłam:

warsztat-075

I przechodzimy do bigowania. Ponieważ arkusz papieru ma 12 cali szerokości, zbigujemy go na wysokości 4 oraz 8 cali, tak, żeby z każdego arkusza (6×12 cali) wyszła nam 3częściowa harmonijka. Przy bigowaniu zwracamy uwagę na to, po której stronie papieru bigujemy, po zbigowaniu na wysokości 4 cali, papier przewracamy na drugą stronę i bigujemy na wysokości 8 cali:warsztat-089

Na koniec takich mini harmonijek będziemy mieć 4:

warsztat-092

Układamy je tak, aby kolejne zakładki nachodziły na siebie:

warsztat-093

I sklejamy:

warsztat-097

 

Harmonijka gotowa:

warsztat-098

Teraz pozostaje nam wklejenie jej w nasze okładki. Nie ukrywając… robię to na oko 😀 Przykładam harmonijkę mniej więcej na środek wnętrza okładki, zabieram, smaruję pierwszą jej stronę klejem i… no i na oko przyklejam :

warsztat-101

warsztat-106

warsztat-107

I to samo robimy z drugą stroną. Kleimy ostatnią stronę harmonijki i przyklejamy na nią drugą okładkę:

warsztat-108

warsztat-110

Tadaaaaam! Nasza baza gotowa. Pozostaje tylko przykleić tasiemkę, która pomoże nam utrzymać albumik w ryzach i ozdobić okładki. Tasiemkę przyklejamy na środku okładki wszerz:

warsztat-115

warsztat-117

warsztat-118

Tasiemkę związujemy tak, żeby nie przeszkadzała nam przy ozdabianiu:

warsztat-119

I ozdabiamy 😀 Z mojego zestawu startowego, który przygotowałam sobie na początku, odrzuciłam różowe perełki i różowego splash’a, listki i kwiatki i postanowiłam zrobić albumik bardzo simple 🙂 warsztat-120

Zużyłam pozostałości z okładek i tak jak już pisałam wcześniej użyłam ich jako podnośników (hihi) zamiast kosteczek dystansowych.

warsztat-121

warsztat-122

Po sklejeniu wszystkiego razem „do kupy”, peralmaker’em zrobiłam kilka białych perełek:

warsztat-123

Albumik jest prosty, ale dzięki tekturkowym podniesieniom nabrał fajnej przestrzenności, stał się grubaskiem 🙂

warsztat-124

Niewykorzystane do ozdobienia kwiaty stały się przynajmniej częścią fotograficznej scenografii 😉

warsztat-125

Na koniec chlapnęłam całość białym splash’em, który uwielbiam i wykorzystuję w 90% moich prac:

warsztat-128

 

I jak? Przeżyliście? 🙂

To mój pierwszy tutorial w życiu i mam nadzieję, że jest jasny i czytelny… dajcie znać czy coś powinnam zmienić, czy Wam taki tutek odpowiada, czy może powinnam nad czymś mocniej popracować… ? 🙂

A tu znajdziecie materiałologię: (przy czym gilotyna i tabllica do bigowania są inne niż te, których ja użyłam, nie mniej jednak funkcję spełniają taką samą;))

          

 

Pozdrawiam ciepło!

Dżoaśka