Inspiracje

Happy Birthday to me! :D

Dobry wieczór Przydasiowicze!

Jak już się zapewne po tytule domyśliliście – dzisiejszy wpis jest poświęcony moim własnym osobistym urodzinom. Powiem Wam w sekrecie, że uwielbiam je świętować! Kocham to, jak mój Brat już dzień wcześniej zaczyna mi życzyć Wesołych Przedurodzin i robi to średnio co pół godziny, jak moja Bratowa pisze mi w dniu urodzin, że jestem taka piękna i że chyba mam urodziny no i to jak mój Małżonek szanowny śpiewa mi sto lat jakoś tak co 10 minut. Tak, świętowanie urodzin to jedna z moich zdecydowanie ulubionych rozrywek!

W tym roku świętowaliśmy na działce – mogłam postać bezkarnie przy grillu przez pół dnia, wykąpać się w napełnionym chłodną wodą działkowym basenie mimo że wcale gorąco nie było, no i, przede wszystkim, napawać się obecnością przyjaciół i rodziny.

Dzisiaj możecie obejrzeć częściową fotorelację z pourodzinowego świętowania oprawioną w cudne najnowsze papiery od Lemoncraft- kolekcję Fresh Summer, stemple od Stamperii oraz naklejki od Studia Tekturek. Dlaczego częściową? Ponieważ albumowi brakuje jeszcze wyklejonych zdjęciami czterech stron 😀 Ale, ale! I tak jestem z siebie ogromnie dumna (ta duma aż mnie rozpiera!) bo od imprezy mija dopiero trzeci dzień, a ja już mam wydrukowane zdjęcia i gotowe 80% albumu. Jakby mi ktoś coś takiego przewidział, to roześmiałabym się temu Ktosiowi w twarz, słowo daję!

Oto i on – mój urodzinowy album zrobiony z kwadratowych kopert 🙂 Ta forma bardzo mi odpowiada – baza szybko się skleja, nie trzeba zbytnio kombinować z rozmiarami i można wiele rzeczy robić na tzw. oko. Całość „zamykana” na wstążkę, to tak na wszelki wypadek gdyby mój album znowu zgrubł w czasie tworzenia 😉 Na okładce wylądowało zdjęcie z dmuchania świeczek na torcie upieczonym przez Kubę, a trzymanym przez Oleńkę:

Mamy tu też napis z primowych rubonsów pozłocony folią w arkuszach z Pentartu:

Jest mi troszkę smutno, że nie zew wszystkimi Gośćmi udało mi się zrobić sobie zdjęcie, ale to nic, na pewno nadrobimy za rok! A póki co możecie oglądać tu Jowi, Justę i Gosię, stemplowe odbitki, czarne naklejki oraz napis z zestawu Ephemera Cards:


Gosia z Tomkiem przybyli ze swoimi dziećmi, które są najsłodszymi i najgrzeczniejszymi dziećmi świata! Dzięki Julce mogłam się bezkarnie kąpać i nie wyglądać jak idiotka pośród tych poubieranych w bluzy i kurtki 😀

Z kolei Oliwka tylko śpi i się śmieje!

A na sam koniec mamy jeszcze jeden tekst z kart:

…oraz mnie i mojego męża z lekko głupawymi minami:D

Tadaaaam! Koniec fotorelacji z moich pourodzin! 😀

A teraz hop hop, do sklepu na zakupy i twórzcie swoje własne wakacyjne, kolorowe, radosne albumy: