Artykuły

Facet w świecie scrapbookingu

Od jakiegoś czasu zabierałem się za ten artykuł, nareszcie udało się. Ogromnym impulsem było wspólne, razem z moją narzeczoną tworzenie naszych własnych ślubnych zaproszeń.  Okazało się, że facet też potrafi targać, ciąć, kleić i wykonywać tysiąc dziwnych czynności z papierem. Uważam nawet, że stałem się mistrzem obsługi gilotyny!

Postanowiłam przyjrzeć się męskim rękom w świecie scrapobookingu. Czy w tym świecie pełnym kobiet jest miejsce na męskie spojrzenie? Czy panom do twarzy wśród papierowych dodatków?

Zapraszam was do przeczytania rozmowy z panem Markiem Kuderko

Jak zaczęła się Pana przygoda ze scrapbookingiem?

Przypadek sprawił, że na wystawie fotograficznej ( bardzo interesowała mnie wtedy fotografia) w Cewlinie z okazji Dnia Kobiet ( Kobieta oczami mężczyzny )odbywały się warsztaty scrapbookowe. Jako, że już wtedy interesowałem się robieniem, jak ja to nazywam, czegoś z niczego (recyklingiem) i zabawą z papierem (origami), postanowiłem dołączyć i wciągnęło mnie to na całego. Niedawnym sukcesem w moim światku twórczym, było dla mnie dołączenie do Design Teamu Mixed Media Warriors.

Jak postrzegają Pan hobby znajomi? Czy byli zdziwieni czym się Pan zajmuje?

Znajomi są ciekawi. Z resztą byli oni obdarowywani na różne okazje wykonanymi przeze mnie ozdobami, albumami. Przede wszystkim lubię obdarowywać i czerpię z tego przyjemność, nie oczekując niczego w zamian. Dzięki internetowi mogę się z nimi dzielić swoimi najnowszymi pracami. Może nie zdziwieni. Po prostu podobało im się, mniej lub bardziej, to co robię. Ja sam na przykład nie wiedziałem, że jest to hobby niemal tylko kobiece, oczywiście z niektórymi wyjątkami 🙂 Jako dziecko, nie wykazywałem się jakimiś zdolnościami plastycznymi, więc można uznać, że rodzina była zdziwiona moją pasją, która z czasem rozwijała się.

Jaka jest Pana ulubiona technika w scrapbookingu i dlaczego ?

Z początku były to tylko papiery, czyli: albumy, kartki itp ale kiedy spróbowałem mediów to wciągnęło mnie na całego. W sumie następowało to etapami i jak na początku był art journal, tak teraz jest to mixed media i wszelkie jej odmiany. Na przykład niedawno spróbowałem embossingu i zafascynowała mnie ta technika. Dlaczego? W mixed media nie ma granic i choć dopiero szukam własnego stylu, można tutaj pozwolić fantazji na wszystko. Mimo wszystko jeszcze nie przełamałem w sobie obawy przed tworzeniem, jak ja to nazywam, bez udziału rozumu. Czyli nie myśleć jak krok po kroku to zrobię, tylko tworzyć bez zastanowienia się, bez obawy „zepsucia pracy” 🙂

DSC_0013

Nie czuje się Pan samotnie w pasji kobiet ?

Nie patrzę na to w ten sposób. Owszem, czułem się lekko przytłoczony, kiedy pojechałem do Warszawy na Ogólnopolski Zlot Scrapbookingu 😀 Nie myślę o tym tak na prawdę. W sumie powinienem być zadowolony, że dołączyłem do tego kobiecego grona. Kiedy ktoś mi mówi, że to raczej kobiece zajęcie/hobby, odpowiadam: Jestem zodiakalną Panną 🙂

Czy zauważa Pan różnice w dziełach tworzonych przez Panie i Panów?

Owszem różnica zawsze będzie widoczna, choć jeśli by pokazać kilkanaście prac, bez podania autora, to byłby problem. Niektóre Panie piszą czasem, że mają problem z tematyką męską na przykład w kartkach. W odwrotnej sytuacji jednak takiego problemu raczej nie ma 🙂

Pana zdaniem, w świecie scrapbookingu jest jeszcze miejsce dla Jakiegoś faceta?

Miejsca jest aż nadto, jako, że jesteśmy w mniejszości 🙂 Podczas mojej twórczej podróży 🙂 mogłem obserwować tworzących facetów i ich prace, więc myślę, że przy odpowiedniej okazji lub odwadze jeszcze wielu będzie mogło pokazać swoją twórczość i talent. Pewnie ważnym czynnikiem jest tu obawa przed oceną i krytyką, z którą ja sam się spotkałem ale bardziej mnie ona rozbawiła, niż przestraszyła, czy ośmieszyła, jak pewnie było w zamiarze komentujących 🙂

 

Poniżej prezentujemy kilka autorskich prac Pana Marka:

DSC_0829 DSC_0908

 

Zapraszamy do odwiedzin bloga Pana Marka.