Inspiracje

Pierwsza gwiazdka, czyli dla kogo ten prezent

Święta tuż, tuż, już za progiem niemalże, czas najwyższy spakować prezenty. Duże, małe i całkiem malutkie, najlepiej przemyślane, od serca, kupowane nie na ostatnią chwilę 😉Niemiernie lubię dawać prezenty. Obdarowywanie innych sprawia mi ogromną radość. Jestem dobrym słuchaczem i obserwatorem, zauważam i zapamiętuję szczegóły, które są pomocne przy wyborze prezentu dla danej osoby. Nie ma takiej opcji, żeby ktoś bliski dostał ode mnie nieśmiertelny zestaw „żel + dezodorant” 😛 No po prostu nie ma takiej opcji 😛 Często obdarowuję bliskie mi osoby prezentami zrobionymi samodzielnie, notes, kalendarz czy album to zawsze doskonały pomysł i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Niewiele wśród moich bliskich jest natomiast osób, które mogę obdarować szkatułkami i pudełeczkami, tutaj prym wiodę ja. Lubię mieć posegregowane i pochowane, nawet podręczne karteczki z notatkami mają swoje pudełko, co by się nie poniewierały po jakimś stole czy innej szafce 😀
W każdym bądź razie nawet w przypadku, gdy darowuję prezent kupiony, nie zrobiony samodzielnie, to dbam o jego oprawę. Od bardzo dawna nie używam torebek papierowych. Zdecydowanie wolę papier. Po pierwsze taki prezent wygląda jakoś tak bardziej „prezentowo”, a po drugie uwielbiam ten moment napięcia, gdy papier jest zdejmowany z prezentu. Torebka prezentowa nie daje tyle adrenaliny 😀 bo do razu widać, co jest w środku.
Szczególnie wielką radość z rozpakowywania mają dzieci. Dlatego prezenty dla nich rozdzielam na części pierwsze 😉 Nie ma jednej dużej paczki, tylko jest kilka mniejszych. Każdy upominek jest w osobnym pakunku. Ależ mamy wtedy radochę!
Szczególnie ważne, zwłaszcza w czasie Świąt Bożego Narodzenia, gdy osób do obdarowania jest wiele, jest odpowiednie oznaczenie prezentów. Tak, aby wiadomo było, który prezent jest dla kogo.
Tutaj też nie uznaję półśrodków i gotowców. Karneciki prezentowe przygotowuję sama.
Dwa lata temu zrobiłam wszystkie jednakowe. Były w kolorach błękitu i srebra, z gwiazdkami. Bardzo mi się podobały, ale takie ujednolicenie jednak nie do końca mi pasowało.
W zeszłym roku zrobiłam każdy inny, dopasowując kolorystykę i styl do wieku, płci i gustu osoby, dla której prezent miał być przeznaczony.
W tym roku zrobiłam karneciki metodą pośrednią. Postawiłam na spójną bazę, wykorzystując jeden arkusz papieru, natomiast pobawiłam się dodatkami, aby każdy karnecik był, mimo wszystko, inny i wyjątkowy. Niezastąpiony okazał się aplikator do kleju. Klejenie małych elementów i ażurowych ozdób z jego pomocą stało się o wiele, wiele łatwiejsze 🙂 Na koniec tylko dziurki, sznureczek i gotowe!

No to teraz, jak dotarliście już do końca tej mojej opowieści, to zapraszam do oglądania 😉

Przygotowujecie karneciki prezentowe? A jak u Was z pakowaniem prezentów? Papier czy torebka? 😉

W sklepie znajdziecie papiery, nitownicę i genialny aplikator do kleju 🙂