Artykuły, Kursy

Darmowe czcionki – małe abc.

Darmowe czcionki, no właśnie.

Niby to takie proste, a jednak. Nie do końca.

Zdecydowałam się opisać co nieco o darmowych czcionkach, ponieważ wiele razy ( również po moim ostatnim kursie na digi stempel gdzie korzystam właśnie z takich fontów ), spotkałam się ze stwierdzeniami, że ktoś nie wie jak znaleźć takie czcionki, są osoby, które nie wiedzą jak je ściągnąć czy też zainstalować. I co najważniejsze – wiele osób nie orientuje się w licencjach czcionek.

I właśnie dziś chciałabym Wam ten temat troszkę przybliżyć.

 

1. Licencje

Pamiętajcie, każda czcionka ma swojego autora, każda czcionka ma swoją licencję. Nieważne czy jest to darmowa czcionka czy płatna.

Chciałabym Wam dziś przybliżyć dwie licencje – CU ( Commercial Use ) oraz PU ( Personal Use ).

Przy każdej czcionce znajdziecie te oznaczenia.

Czcionki na licencji komercyjnej zazwyczaj są płatne, choć jest też kilka darmowych.

I tu nie ma się co rozpisywać, ponieważ licencja ta pozwala na wykorzystywanie czcionek w celach komercyjnych. Oczywiście ZAWSZE należy z licencją się zapoznać, bo każdy autor może mieć jakieś swoje „wytyczne” co do tego celu komercyjnego. Licencji komercyjnych też jest kilka rodzajów, dlatego tak ważne jest czytanie licencji ( są dołączone do każdego pliku z czcionką ), ZAWSZE, żeby mieć pewność na co dana licencja nam pozwala, co możecie robić a czego nie, kupując konkretną czcionkę.

Dotyczy to również czcionek darmowych, na licencji PU.

Bo to nie jest takie proste, to nie jest tak, że widzimy darmową czcionkę, ściągamy ją, instalujemy i hulaj dusza. O nie!

PAMIĘTAJMY, to że czcionka jest darmowa, nie oznacza, że można ją sobie „przywłaszczyć„. Zazwyczaj przy tych darmowych czcionkach jest napisane „Free for personal use”, czyli czcionka jest darmowa, do użytku WŁASNEGO.

A co to jest ten użytek własny? Najprościej mówiąc, nie na sprzedaż.

Możecie sobie z czcionki korzystać, ale nie możecie jej używać w celach komercyjnych – czyli np., możecie ją sobie użyć w kartce czy innej pracy, która nie jest potem sprzedawana. Nie można też takiej czcionki udostępniać, ewentualnie możecie komuś podać link do strony z danym fontem.

Oczywiście oznacza to również, że nie możecie takiej czcionki sprzedawać jako samej czcionki itd. – wszystko jest wyszczególnione w licencji.

Są również czcionki, które należą do domeny publicznej i korzystanie z nich jest całkowicie darmowe. np Book Antiqua czy też Times New Roman.

A teraz przejdźmy już do krótkiego kursu pobierania i instalowania czcionek.

 

2. Pobieranie czcionek.

To naprawdę nie jest trudne.

Stron z darmowymi czcionkami jest naprawdę całe mnóstwo.

Jeśli już zdecydujecie się na jakąś stronę, przeszukacie jej zasoby, przejrzycie tysiące czcionek, nie uśniecie przy tym i w końcu zdecydujecie się na konkretne czcionki – wystarczy kliknąć ikonkę „Download” lub po polsku „Pobierz” ( na pewno gdzieś tam jest ) i już. Pobrana.

Pokażę Wam wszystko na podstawie czcionki Spiffy McGee ( Autorstwa Missy Meyer ) ze strony beFonts.

 

3. Instalowanie czcionki.

W zależności od przeglądarki, gdzieś u góry macie ikonkę ostatnich pobrań.

U mnie wygląda to tak ( mam Operę , ale w Mozilli też jest u góry po prawej stronie ) :

Bez tytułu

Klikacie i wyskakuje Wam lista wszystkich ostatnich pobrań:

czcionki 2

Klikacie sobie obrazek folderu i otwiera Wam się miejsce, gdzie macie wszystkie pobrane pliki na swoim komputerze.

Możecie też wejść po prostu w folder POBRANE na swoim komputerze i odnaleźć czcionkę, którą sobie ściągneliście.

Otwieracie plik i klikacie dwa razy na plik z czcionką, o ten, z literką A:

czcionki 3

Wyskoczy Wam wtedy okno z podglądem czcionki – możecie teraz jeszcze raz ją sobie dokładnie obejrzeć i zdecydować czy ją wciąż chcecie czy nie. Przy okazji widzicie czy ma ona polskie znaki:

czcionki 4

Jeśli tak, to u góry macie Zainstaluj, klikacie i już, gotowe, czcionka jest zainstalowana.

czcionki 5

To naprawdę nic trudnego, ale mam nadzieję, że choć trochę pomogłam osobom, które miały z tym problem, bądź nie wiedziały jak to zrobić czy też miały wątpliwości odnośnie licencji darmowych czcionek.

Ja osobiście chciałabym podziękować Dominice Ramian za pomoc w opracowaniu części o licencjach – DZIĘKUJĘ.

A Was kochani pozdrawiam serdecznie i życzę Wam udanej niedzieli,

Gosia.