Inspiracje

Czerwień-zieleń-złoto czyli Święta na horyzoncie!

Dobry wieczór Państwu! 😀

Zarzekałam się, naprawdę się zarzekałam , że nie zacznę sezonu przed świątecznym listopadowym weekendem, ale cóż… wyszło jak wyszło. I tak długo wytrzymałam, Lemoncraftowe nowe świąteczne papiery autorstwa naszej przezdolnej Mosi leżą w pracowni już od dwóch tygodni!

Muszę Wam powiedzieć, że tnie się je z wielką radością w sercu i uśmiechem na ustach. Przywołują na myśl takie „angielskie” święta. Czy „angielskie” to tylko moje skojarzenie?

Jaki jest przepis na moje świąteczne kartki? Przede wszystkim warstwy! Warstwy i dużo brokatu 🙂

Pierwsze warstwy powstały z Ephemera Cards – kart z kolekcji Christmas Carols. Obrysowałam je cienkopisem i poodbijałam na nich trochę stempli – śnieżynek oraz bombek  z ostrorzewem od Stamperii.

Tym razem na pomoc przyszły też diecuty ze Stamperii, idealnie komponują się z Christmas Carols. Są grube, sztywne, nie do zabicia mediami, nie ma opcji, żeby coś się powyginało, poodkształcało, serio! Mają napisy angielskie, ale też francuskie, do tego obrazki bardzo klimatyczne i wielkości najróżniejsze od mini „znaczków pocztowych” do taga o wysokości około 11 cm.

Zamiast kostek dystansowych tym razem użyłam resztek tektury, która nieustannie plącze mi się w pracowni pod rękami, Używając końcówek beermatu możemy stworzyć sobie taką wysokość, jaką chcemy, nie jesteśmy ograniczeni wysokością kosteczek.

Każdą większą zawieszkę ozdobiłam czerwoną kokardką z wstążki od Scrapberry’s. Myślę, że ta czerwień wniosła do moich kartek trochę życia i radosnej energii 🙂

Gdy moje dość warstwowe kartki były gotowe, całość oczywiście pogessowałam, obficie obsypałam brokatem i pochlapałam złotą farbką.

I tak oto SEZON ŚWIĄTECZNY uważam za rozpoczęty!

I jeszcze raz rzut oka na wszystkie trzy kartki razem:

A Wy? Szykujecie się już do Świąt? 🙂

Jeśli jeszcze nie rozpoczęliście przygotowań, zachęcam Was do ekspresowych zakupów świątecznych w przydasiowym sklepiku: