Inspiracje

Bazy kartkowe nie tylko do kartek

Cześć!

Dziś chciałabym pokazać Wam albumik, który zrobiłam z wykorzystaniem kwadratowych baz kartkowych!

Okładka jest z nieco grubszego kartonu, oklejona otuliną i płótnem.

Trudno mi wybrać jeden styl albumu, jest on trochę inspirowany naturą, trochę też retro i industrialny.  Jest to jedna z najbardziej mediowych prac, jakie wykonałam, takie też lubię robić. Czy to nie jest przyjemne tu sobie maznąć czy chlapnąć farbką? A jak się coś pobrudzi przez przypadek- każdy pomyśli, że tak miało być 😉

\

Wspólną cechą okładki i każdej ze stron jest użycie sporej ilości srebrnej farby, znajdziecie ją TU.  Jest to farba na bazie wody, ale po wyschnięciu jest trwała. Przyjemnie się z nią pracuje dzięki dość płynnej konsystencji. Możemy nakładać ją bezpośrednio i zyskamy efekt kryjący lub rozwodnić i nanosić nieco transparentną farbę z cudownym srebrzystym pyłkiem! Białe karty albumu również potraktowałam srebrną farbą. Jeszcze trochę chlapnięć i wszystko się cudownie mieni!

W dziale nowości znajdziecie również proszki mineralne. Ja wykorzystałam drobny onyx, który jest mieszanką grafitowych, złotych i beżowych drobinek. Znajdziecie go na okładce i wielu kartach albumu, a nakładałam go za pomocą gel medium (nabieram odrobinę gel medium na pędzelek, zanurzam go w pudrze i nanoszę).

Poniżej parę ujęć na wnętrzności albumiku 😉 Zdjęcia, jak widzicie, są kwadratowe, a wywołałam je w formacie 10×15 cm, więc wymagały przycięcia. Tu bardzo pomocnym narzędziem jest gilotyna lub trymer.

Z braku pasty strukturalnej użyłam białego gesso do nałożenia przez maskę.

Motylki przyfrunęły do mnie z kolekcji Lemoncraft Dom Róż. Ja akurat mam jeszcze sporo papierów ze starej wersji, które muszę wykorzystać, a widzieliście już nową? Pojawiła się już na przydasiowych półkach.

Tu coś schowałam. Zdjęcie jest otwieraną zakładką, wystarczy pociągnąć za kawałek wstążki.


Zdradzę Wam jeszcze pomysł na wykorzystanie kleju do złoceń i złotej folii. Ostatnią stronę albumu zdobią miętowo-złote listki, a jak powstały? Najpierw klejem do złoceń namalowałam kontury listków, a gdy klej z mlecznego zmieni się na przezroczysty, przykładamy folię do złoceń. Sprawdzi się też złotko w płatkach lub arkuszach. Jeżeli chcecie poczytać więcej o złoceniach, zapraszam do artykułu Oli, a potrzebne materiały znajdziecie w dziale Złocenia.

Miłego dnia,
Angelika

W pracy wykorzystałam