Artykuły

3 podstawowe narzędzia do wycinania w papierze

Ciach ciach, czyli czym tniemy.

A że tniemy, i to dużo, to pewne.

Czy robimy kartki, layouty, albumy, zaproszenia czy inne papierowe prace – tniemy na pewno. I nie tylko papier.

Ale czym ciąć najlepiej? Nożyczkami, skalpelem, trymerem czy gilotyną?

Tak naprawdę przyda się to wszystko.

1. Nożyczki.

To takie najbardziej podstawowe narzędzie, od które zapewne każdy zaczynał i które znajdziemy w każdym domu.

I zawsze się przydadzą, np. gdy tniemy wstążki, taśmy bądź inne materiały.

Ale jeśli komuś mało, może śmiało zainwestować w nożyczki profesjonalne, super ostre, precyzyjne ( idealne do wycinania przeróżnych grafik ) a nawet takie, do których nie przykleja się klej czy taśma klejąca. Obecnie na rynku jest cała masa nożyczek różnego rodzaju.

 Nożyczki Fiskars Non-Stick 12cm. Nie klejące nożyczki  

W naszym sklepiku również znajdziecie przeróżne nożyczki.

 


 

W miarę rozwijania swoich umiejętności, rośnie apetyt na nowe przydasie i same nożyczki już nie wystarczają. Wiem sama po sobie. Gdy doszłam do tego etapu, gdy nożyczki to było już dla mnie za mało, zaczęłam szukać czegoś innego. I dowiedziałam się, że jest coś takiego jak skalpel do cięcia papieru.

2. Skalpel / nożyk.

Zaczęły się moje poszukiwania tego „przyrządu”. I szukałam, szukałam, nie mogłam się zdecydować. Wtedy, w zastępstwie, zaczęłam używać nożyków introligatorskich mojego męża. Ale były takie, jakby to ująć, niezbyt solidne. Aż pewnego dnia mąż kupił mi taki porządny, w metalowej obudowie. I jak się okazuje, nie tylko ja takiego nożyka używam, niejedna osoba ma taki w swojej pracowni.

Są łatwo dostępne, wymienne nożyki również, są niewielkie, precyzyjne. Ale też trzeba zwrócić uwagę przy zakupie, żeby ostrza były mocne a obudowa nie była po prostu tandetna.

Oczywiście, gdy mamy już skalpel czy nożyk, potrzebna nam jest mata do cięcia, żeby nie zniszczyć biurka czy stołu oraz linijka – najlepiej metalowa, choć muszę Wam powiedzieć, że używałam zwykłych, plastikowych – ale przyznaję, niejedną przez to zniszczyłam.


 

Po pewnym czasie używania nożyka / skalpela znów poczułam niedosyt. Tym bardziej, że przez chwilkę korzystałam z pożyczonej gilotyny – byłam zachwycona, mówię Wam. Pomyślałam, że dobrze by było tak usprawnić sobie pracę, mieć swoją. Ale zwlekałam, szkoda mi było pieniędzy – bo ja właśnie taki trochę sknerus jestem. Ale gdy zostałam poproszona o zrobienie zaproszeń ślubnych, stwierdziłam, że nie ma co, muszę zakupić gilotynę. Albo trymer.

3. Trymer czy gilotyna?

 

I tu pojawiło się pytanie, co będzie lepsze. Trymer czy gilotyna?

I znów rozpoczęły się poszukiwania. Dobrze, że są takie miejsca w sieci, gdzie wiele osób pomoże w takich sytuacjach.

Ja wybrałam trymer i nie żałuję ale wiadomo, że jest to osobista kwestia każdego z nas.
Mając za sobą pracę z gilotyną, mogę stwierdzić, że trymer jest wygodniejszy, a na pewno bezpieczniejszy – ostrze jest niewielkie, przesuwane i raczej nie zrobicie sobie nim manicure ( a czytałam opinie, że niektóre gilotyny świetnie tną paznokcie 😉

Ja posiadam trymer Marthy Stewart i wiecie co Wam powiem? Nie wiem jak mogłam wcześniej bez niego funkcjonować. Naprawdę. Teraz robienie baz czy docinanie papierów wykonuję w tempie ekspresowym. Korzystając z trymera czy gilotyny można zaoszczędzić sporo czasu.

Oczywiście przed zakupem warto poczytać opinie osób, które użytkują te narzędzia, ponieważ pomimo zalet, mają też wady – nie każdy jest dostosowany do dużych papierów scrapowych, niektóre przekłamują pomiar o milimetry, inne mają też tablice do bigowania – takie 2w1.

Ale czy, i jaki trymer bądź gilotynę wybierzemy, ważne jest to, że oba narzędzia zdecydowanie ułatwiają i przyspieszają pracę z papierem. A gdy wykonujemy dużo prac, jest to niezwykle cenne. Ciach ciach i zrobione 😉

Poniżej małe porównanie trymera z gilotyną:

Trymer Gilotyna
Rodzaj cięcia Poprzez przesuwanie ostrza,
zależnie od papieru, który tniemy można zauważyć „kłaczki” papieru
Szybkie,
poprzez docisk ostrza,
krawędź cięcia jest gładka
Docisk Automatyczny docisk prowadnicy W większości modeli ręczny,
w niektórych specjalny plastik przytrzymujący papier
Ilość ciętych kartek/
grubość  materiału
Do 300 gsm, nie zalecane cięcie większej ilości kartek jednocześnie Do 400 gsm, bezproblemowe cięcie wielu kartek jednocześnie, grubych kartonów.
Wytrzymałość
ostrzy
Wymienne ostrza zużywają się w zależności od częstości używania oraz rodzaju materiału, który tniemy Ostrze nie wymienne,
bardzo wytrzymałe
Precyzja cięcia Duża, co do 1mm
Można rozpocząć i zakończyć cięcie w dowolnym miejscu
Optymalna.
Cięcie od krawędzi do krawędzi papieru.
Bigowanie Jest możliwe w większości modeli brak

Czytając Wasze odpowiedzi na pytanie, które zadałam na Facebooku, na początku myślałam, że jednak wygra trymer, będzie najpopularniejszy. A tu jednak okazało się, że niekoniecznie. Można powiedzieć, że tniemy najczęściej nożykiem introligatorskim oraz trymerem/gilotyną, natomiast nożyczek generalnie używa się do wycinania detali, grafik.

Jednym słowem przydaje się wszystko. I w swojej pracowni dobrze mieć i nożyczki, i nożyk i trymer ( bądź gilotynę ).

Sama też używam każdego z nich. To, że doszłam do etapu trymera nie oznacza, że inne narzędzia wyrzuciłam. O nie.

 

Niby to wszystko takie proste, niby oczywiste, ale mam nadzieję, że ten tekst stanie się choć odrobinę pomocny dla osób, które dopiero zaczynają lub mają jakieś wątpliwości i szukają informacji czym najlepiej ciąć. Mowa oczywiście o takich podstawowych przyrządach – ozdobnym wycinaniem zajmiemy się kiedy indziej.


 

Na koniec chciałabym podziękować wszystkim dziewczynom, które odpowiedziały na moje pytanie i w ten sposób pomogły mi napisać ten artykuł. Dziękuję Wam bardzo!

Pozdrawiam Was ciepło